-To jakaś różnica?- spytałem z udawanym zainteresowaniem
Ptak odleciał. Zdałem sobie sprawę, że chyba go zasmuciłem, tą ignorancją. Teraz zauważyłem, o co mu chodziło. Kot wylazł brudy i w czymś umorusany. Nie wiedziałem tylko w czym. Nagle to coś zaczęło się świecić. Kot jęknął. Nie miał w pysku kryształu, nagle padł.
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz