Przed wyprawą, poszedłem do ponurego lasu. Znalazłem duży liść. Zawinąłem w niego pewien przedmiot. Przyda się później. Musiałem wyjść z lasu. Nie było to problemem. W końcu znalazłem się na planie. Świetnie stąd widać góry. Trawa pod moimi łapami, była bardzo wysoka. Rosło tam też wiele kwiatów. Zerwał się halny wiatr. Jak to w górach. Oparłem się, i zacząłem iść. Widziałem, że coś koło mnie lata, na początku myślałem, że to jakiś duży motyl. Potem okazało się, co to jest.
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz