-Kurde , czy ja zawsze muszę pakować się w kłopoty...-pacnęłam się łapa w czoło
-No dobra , ale jak my stąd wyjdziemy ?
-No emm.. nie wiem , ty odwróć jego uwagę , a ja szybko pobiegnę do swojej jaskini po muszle , mam moc szybkiego biegania , więc wrócę tu w parę sekund ...
-Ehh... Dobra - westchnął kot i ruszył przed siebie , jednak potwór czekał na mnie , dlatego też zamiast Blod'a gonił mnie
-Blood , zmiana planów ty idź do mojej jaskini tam na mchu leży duża niebieska muszla ... Weź ją i wróć mnie się nic nie stanie , powiedziałam i zaczęłam płynąć głębiej żeby Blood mógł uciec .
-Alice , ale ...
-No idź już ! - krzyknęłam
<Blood ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz