niedziela, 9 czerwca 2013

Od Blood'a - Klątwa...cz.8

Muszę szybko stąd uciekać, a jak nie zdążę, nigdy nie znajdę wyjścia i skończę jak te inne koty!
Zacząłem biec ile sił w nogach.
Moje łapy bolały mnie już od wcześniejszego biegania, ale trudno...
Niedługo przestanę je czuć - i dobrze.
Zobaczyłem wyjście, a ostatni promyk zaczął się już zgaszać.
Mam 5 sekund - nie wiem czy zdążę...
Mam nadzieje że tak.
W ostatniej chwili skoczyłem w drzwi...
- Udało się! - krzyknąłem z radości
- Gratuluje ci Blood...-zobaczyłem Yune.
Nie była już taka jak wcześniej.
- Klątwa mnie wreszcie opuściła - uśmiechnęła się - Znów jestem ładna i mogę iść do nieba...
- Czyli ja nie miałem żadnej klątwy?
- Nie, ale ja tak...-podeszła do mnie - Jednak ja tego nie mogłam zrobić...Dziękuje ci Blood.
Powiedziała i znikła, a ja pojawiłem się znów w mojej jaskini...
CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz