niedziela, 9 czerwca 2013

Od Blood'a - Klątwa...cz.7

Zacząłem biec w stronę granicy.
Przeskoczyłem płot, zatrzymałem się i rozejrzałem.
- Północ, południe, wschód, zachód...-powiedziałem - w  którą stronę mam iść?
Rozejrzałem się dokładnie.
- Teraz jest północ, czyli mam iść w stronę słońca, a kiedy zobaczę może iść w lewo...-powiedziałem cicho i zacząłem biec.
Popchnąłem siebie wiatrem, przez co szybko znalazłem się nad morzem.
Skręciłem w lewo i zacząłem iść.
(godzina potem).
Jestem na miejscu...
Wszystkie przeszkody minąłem, teraz tylko wystarczy że wezmę jeden promyk...
Zdjęcie:











Była już noc...Księżyc był czerwony, drzewa też...
te promyki sprawiały, że te miejsce nie było takie ciemne, lecz kiedy wezmę jeden promyk, wszystkie inne promyki zgasną, a te miejsce będzie zupełnie ciemne...
Podszedłem do jednego promyka.
Otworzyłem buzię i zjadłem jeden.
Wszystkie inne promyki zaczynały powoli się zgaszać.
CDN


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz