Deszcz ustał. W końcu udało nam sie wyjść z jaskini. Stanąłem na kamieniu. Potem spojrzałem w dół
-Wysoko nie?- mruknąłęm
-A czego się spodziewałeś?- zaśmiał się Słowik, który zaczął znowu latać obok mnie. Spojrzałem na skały. Baaaardzo śliskie. Nie wiedziałem, czy dam radę po nich dojść na sam szczyt wielkiej
góry.
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz