Słuchałam uważnie , kot mówił niewyraźnie ...
-Powiedział , że jego pani zabierze jednego z nas , dalej nie rozumiem ... - powiedziałam , samiec też próbował zrozumieć , ale nie wiedział kompletnie o co chodzi kotu .
-Jeszcze mówi , że nic nam nie da więżenie go bo ona ma mnóstwo innych szpiegów , i nie chodzi tu tylko o koty , a szpiegiem może być nawet jeden z nas . - powtórzyłam z pewnym niepokojem w głosie , słowa kota i popatrzyłam na Fuks'a
-Nie bój się , jeśli szpieg będzie gdzieś u nas to go złapiemy - pocieszył mnie Fuks
-Szczerze wątpię , nie macie z nami szans ... - powiedział już wyraźniej kot , po chwili przegadywania Fuks rzucił się na kota , a ten zemdlał .
-Fuks , teraz nie będziemy wiedzieć co ma ten kot jeszcze do powiedzenia , a mógłby nam pomóc ! - warknęłam
-Przepraszam ...
-Dobra nic , lepiej go pilnujmy - powiedziałam , po paru godzinach kot się obudział i znowu zaczął coś mówić .
<Fuks ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz