piątek, 17 maja 2013
Od Dervin
Ach! Co za piękny dzień! Wielki gorąc. Nie chciało mi się nic robić. Zobaczyłam Slayer'a. Podbiegłam do niego.
-Hej! Jesteś Slayer?- Zapytałam się.
-Tak, nie chcesz mnie wyzwać na pojedynek?- Powiedział cicho.
-Nie, tylko... Widziałam jak dokopałeś Tabicie. Szkoda. Taki miły Karakal.
-Nie, ona mnie pozwała. Ja zrobiłem swoje!
-No wiem. Tylko, może jak zawsze.... zawsze wygrywasz. Dlaczego?
-Ha ha! Bo ja jestem silny! Nikt mnie nie pokona!
-Ahaaaa.... Pa!- Poszłam. Głupia rozmówka.
Zobaczyłam innego kota. Podbiegłam do niego.
-Hej jestem Dervin. A ty?- Spytałam się.
<Ktoś odpowie?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz