-Zaprowadź nas tam!- powiedziałem zdecydowanie
-Daleko?- spytała Brave
-Nie ta daleko! Chodźcie!
Pobiegliśmy za nią. Już po krótkiej wędrówce, byliśmy na miejscu. Cztery białe tygrysy, zjeżone w kierunku Battle'a Hannah i innych, były gotowe do ataku. Ja, Brave i Alice, czailiśmy się za krzewami. Po chwili wyskoczyliśmy przed nich.
-Czego tu chcecie!- warknąłem do największego
<Alice lub Brave>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz