Westchnąłem przeciągle. Wiedziałem, że dalsze kłócenie się z nią nie ma najmniejszego sensu. I tak dopnie swego, nawet, jeżeli nie jest to prawdą.
Ale za to ją lubiłem.
- I nie rób mi więcej takich sztuczek - powiedziałem dość chłodno.
Samica uśmiechnęła się przekornie, jednak skinęła głową.
(Brave?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz