Było dzisiaj. gorąco.Bardzo gorąco. Więc leżałam na drzewie w cieniu.Zobaczyłam chyba geparda. Zeskoczyłam z drzewa i jak na złość wpadłam w krzaki.
-Ktoś ty?-powiedziałam podnosząc głowę i położyłam ją gwałtownie na liściach krzaku.
-Dervin. A ty?-powiedziałam trochę warcząc
-Naila-powiedziałam
-Gdzie idziesz?-spytałam bardzo szybko
A ona odpowiedział:
(Dervin?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz