- Nie, tam zawsze ktoś przychodzi...-popatrzyłam na nią
- Co?!
- Ja, Battle i Slayer często tam przychodzimy...
- Nie widziałam tam was...
- Zawsze jesteśmy tam w nocy o 24.00 - odpowiedziałam
- Aha...Czyli spokoju nie będę mieć - westchnęła
- Nom - uśmiechnęłam się
(Hannah?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz